37-latek zaatakował kolegę hantlem. Ofiara trafiła do szpitala
Spożywanie alkoholu zakończyło się dramatycznie. 37-latek pobił hantlem 46-latka i zostawił go na klatce schodowej. Grozi mu 5 lat więzienia.
W Tomaszowie Lubelskim doszło do brutalnego zdarzenia. 37-letni mieszkaniec miasta pobił swojego kolegę metalowym hantlem. 46-latek doznał licznych obrażeń głowy i trafił do szpitala.
Do incydentu doszło w połowie lipca w jednym z mieszkań przy wspólnym spożywaniu alkoholu. Z ustaleń policji wynika, że w pewnym momencie 37-latek zaczął uderzać swojego znajomego w głowę metalowym hantlem. Uderzenia były na tyle silne, że 46-latek stracił przytomność.
Sprawca próbował wynieść nieprzytomnego mężczyznę z mieszkania, jednak udało mu się go tylko przenieść na klatkę schodową. Tam zostawił go bez udzielenia jakiejkolwiek pomocy. Na szczęście zauważył go inny lokator, który natychmiast wezwał karetkę pogotowia.
46-latek z poważnymi obrażeniami głowy został przewieziony do szpitala. Sprawa wtedy nie została jednak zgłoszona policji. Dopiero w trakcie czynności służbowych kryminalni ustalili, co się wydarzyło. Dotarli do pokrzywdzonego i przyjęli od niego zawiadomienie.
Sprawca pobicia został zatrzymany pod koniec ubiegłego tygodnia. 37-latek usłyszał już prokuratorskie zarzuty - grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Źródło: policja.gov.pl