Sobota, 12 września 2026
Imieniny: Maria, Gwidon, Radzimir
Polityka Krajowa 19.08.2026 Wideo

Rewolucja w podatkach od 2027 roku. Klasa średnia zyska, wielkie firmy zapłacą więcej

Premier Donald Tusk wraz z ministrem finansów Andrzejem Domańskim ogłosili dziś szczegóły reformy podatkowej, która wejdzie w życie od 2027 roku. Zmiany mają przynieść ulgę milionom Polaków, w tym mieszkańcom Tomaszowa Lubelskiego.
Wideo Rewolucja w podatkach od 2027 roku. Klasa średnia zyska, wielkie firmy zapłacą więcej

Nowa skala podatkowa - trzy progi zamiast dwóch

Rząd zaprezentował dziś długo wyczekiwane zmiany w systemie podatkowym, które mają obowiązywać od 2027 roku. Najważniejszą nowością jest podniesienie pierwszego progu podatkowego z obecnych 120 tys. zł do 130 tys. zł, przy zachowaniu stawki 12%. To oznacza, że osoby zarabiające do tej kwoty rocznie zapłacą niższy podatek, a w ich portfelach pozostanie więcej pieniędzy.

Kolejna istotna zmiana to wprowadzenie nowego, pośredniego progu dla dochodów od 130 tys. zł do 150 tys. zł, który będzie opodatkowany stawką 24%. Dopiero powyżej 150 tys. zł obowiązywać będzie najwyższa stawka 32%. Dzięki temu rozwiązaniu, jak podkreślają autorzy reformy, system stanie się bardziej progresywny i sprawiedliwy - osoby o średnich zarobkach nie będą od razu „wpadać” w najwyższy próg podatkowy.

Kto zyska na reformie? 3,5 miliona podatników

Z wyliczeń Ministerstwa Finansów wynika, że na nowych zasadach skorzysta aż 3,5 mln podatników w całej Polsce. Roczna oszczędność dla osób, które zyskają najwięcej, może sięgnąć nawet 3,6 tys. zł. To realne pieniądze, które zostaną w kieszeniach pracowników, urzędników, nauczycieli czy pielęgniarek - czyli tych, którzy dziś ponoszą największe obciążenia podatkowe.

Minister finansów Andrzej Domański podkreśla, że reforma jest odpowiedzią na dynamiczny wzrost wynagrodzeń. Od początku rządów koalicji 15 października płace wzrosły o ponad 30%, co sprawiło, że coraz więcej osób trafia do wyższych progów podatkowych. Nowe przepisy mają zapobiec sytuacji, w której wzrost pensji jest „zjadany” przez wyższe podatki.

„Postanowiliśmy wspólnie z Ministrem Domańskim, aby w dwóch wymiarach ulżyć i pomóc rosnącej klasie średniej”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Kto zapłaci więcej? CIT i danina solidarnościowa

Reforma nie obciąży budżetu państwa - wręcz przeciwnie, ma być neutralna finansowo. Koszty zmian poniosą przede wszystkim największe firmy oraz osoby osiągające najwyższe dochody. Planowane jest podniesienie podatku CIT z 19% do 22% dla przedsiębiorstw, których roczne przychody przekraczają 50 mln euro (około 200 mln zł) oraz dla podatkowych grup kapitałowych.

Dodatkowo stawka daniny solidarnościowej, która dotyczy dochodów powyżej 1 mln zł, wzrośnie o jeden punkt procentowy - do 5%. Rząd chce także przywrócić wcześniejszy limit przychodów dla ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych - do równowartości 250 tys. euro. Jak tłumaczy minister Domański, ma to na celu wyrównanie sytuacji osób o podobnych dochodach, które dziś płacą różne podatki w zależności od wybranej formy rozliczenia.

„Chcemy przywrócić próg do równowartości 250 tys. euro. Często osoby, które mają bardzo podobne dochody, płacą zupełnie różne podatki, w zależności od wybranej formy rozliczenia. System musi być bardziej sprawiedliwy”

Andrzej Domański, Minister Finansów i Gospodarki

Co to oznacza dla mieszkańców Tomaszowa Lubelskiego?

Dla mieszkańców Tomaszowa Lubelskiego i całego regionu nowe przepisy mogą okazać się szczególnie korzystne. W naszym powiecie, gdzie średnie wynagrodzenia są niższe niż w dużych aglomeracjach, podniesienie progu do 130 tys. zł sprawi, że większość pracujących osób pozostanie w pierwszym, najniższym progu podatkowym. Oznacza to realne oszczędności dla lokalnych nauczycieli, pracowników administracji, małych przedsiębiorców czy personelu medycznego.

Warto również zwrócić uwagę na zmiany w ryczałcie - wielu lokalnych przedsiębiorców z Tomaszowa Lubelskiego prowadzi działalność gospodarczą i wybiera tę formę opodatkowania. Przywrócenie limitu do 250 tys. euro może wpłynąć na ich decyzje podatkowe i sprawić, że system będzie bardziej przewidywalny. Z kolei podwyżka CIT dla największych firm nie dotknie bezpośrednio lokalnego rynku, który zdominowany jest przez małe i średnie przedsiębiorstwa.

Reforma neutralna dla budżetu - ale czy sprawiedliwa?

Przedstawione propozycje są pierwszymi od wielu lat zmianami w systemie podatkowym, które nie zwiększają deficytu budżetowego. Rząd podkreśla, że koszty reformy pokryją największe korporacje i osoby o najwyższych dochodach, co ma zapewnić sprawiedliwy rozkład obciążeń. Premier Tusk zwrócił się również do Prezydenta, apelując o nie blokowanie projektu.

„Jestem przekonany, że po zmianach system podatkowy będzie sprawiedliwszy, a korzyści będą dotyczyły milionów ludzi, którzy dziś ponoszą najcięższe daniny. Chcemy zrównoważyć wysiłek finansowy wszystkich obywateli i obciążyć największe firmy”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Jeśli prezydent zawetuje ustawę, to - jak mówi premier - ochroni wielkie koncerny, ale zabierze korzyści milionom pracujących Polaków. Decyzja w tej sprawie będzie miała ogromne znaczenie dla przyszłości finansów publicznych i portfeli obywateli.

Najważniejsze fakty o reformie podatkowej

  • Od 2027 roku pierwszy próg podatkowy wzrośnie do 130 tys. zł (stawka 12%)
  • Nowy próg pośredni: 130–150 tys. zł ze stawką 24%
  • Najwyższy próg 32% będzie dotyczyć dochodów powyżej 150 tys. zł
  • Na reformie skorzysta 3,5 mln podatników, maksymalna oszczędność to 3,6 tys. zł rocznie
  • Podatek CIT wzrośnie z 19% do 22% dla firm o przychodach powyżej 50 mln euro
  • Danina solidarnościowa wzrośnie do 5% dla dochodów powyżej 1 mln zł
  • Limit ryczałtu ewidencjonowanego wróci do 250 tys. euro przychodów rocznie