Sobota, 12 września 2026
Imieniny: Maria, Gwidon, Radzimir
Polityka Krajowa 04.07.2026 Wideo

Kleczew z największą farmą OZE w Polsce. Prawie 270 MW mocy po rozbudowie

Premier Donald Tusk poinformował w Kleczewie o rozwoju największej farmy fotowoltaicznej w Polsce i tej części Europy. Instalacja ORLEN, rozbudowana w latach 2024-2026, może zasilać nawet 100 tys. gospodarstw domowych.
Wideo Kleczew z największą farmą OZE w Polsce. Prawie 270 MW mocy po rozbudowie

Kleczew z największą instalacją fotowoltaiczną w Polsce i regionie

Premier Donald Tusk podczas wizyty w Kleczewie zwrócił uwagę na znaczenie rozwoju odnawialnych źródeł energii dla bezpieczeństwa państwa i codziennego życia obywateli. W tym miejscu działa obecnie największa farma fotowoltaiczna w Polsce i w tej części Europy, należąca do grupy ORLEN. Instalacja ma charakter hybrydowy, ponieważ łączy farmę fotowoltaiczną z farmą wiatrową, co zwiększa stabilność wytwarzania energii w porównaniu z pojedynczym źródłem. Jak podkreślono, z tej instalacji może płynąć prąd wystarczający nawet dla około 100 tys. gospodarstw domowych.

Znaczenie takiej inwestycji wykracza poza samą energetykę, bo przekłada się na większą odporność systemu i większą dostępność czystej energii. Dla zwykłych odbiorców oznacza to rozwój technologii, które mogą w przyszłości ograniczać zależność od paliw kopalnych i wzmacniać krajową produkcję energii. W Kleczewie wykorzystano też teren pogórniczy, pokazując, że obszary wcześniej zdegradowane mogą zyskać nowe funkcje gospodarcze. To ważny sygnał dla regionów, które szukają nowej ścieżki rozwoju po wygaszaniu wydobycia.

"Nasz wysiłek na rzecz rozwoju energetyki opartej na odnawialnych źródłach energii ma sens. Instalacje OZE są relatywnie tanie i pozwalają nam realizować zobowiązania wobec przyszłych pokoleń, czyli produkować zieloną energię"

Donald Tusk, premier

Rozbudowa w latach 2024-2026 i niemal 500 tys. paneli

Farma w Kleczewie została rozbudowana w latach 2024-2026, a po zakończeniu prac jej łączna moc osiągnęła prawie 270 MW. W praktyce oznacza to znaczące zwiększenie skali produkcji energii i większe możliwości zasilania lokalnych i krajowych odbiorców. Podczas rozbudowy postanowiono podwoić wielkość instalacji fotowoltaicznej, co przełożyło się na wzrost liczby modułów i powierzchni wykorzystywanej pod produkcję energii. Dziś instalacja obejmuje niemal 500 tys. paneli na obszarze ponad 400 hektarów.

Tego typu inwestycja pokazuje również, jak duże znaczenie ma odpowiednie planowanie modernizacji infrastruktury energetycznej. Im większa skala projektu, tym większy potencjał do wytwarzania prądu bez emisji związanych ze spalaniem paliw kopalnych. Dla mieszkańców i firm to ważne, bo rozwój OZE wpływa na strukturę krajowego miksu energetycznego i może stabilizować system w dłuższej perspektywie. Władze zwróciły też uwagę, że przy takich przedsięwzięciach kluczowe stają się koszty, tempo realizacji i efektywność wydawania środków publicznych lub publiczno-prywatnych.

Przed rozbudową inwestycji konieczne było uporządkowanie spraw związanych z wcześniejszym etapem projektu. Rząd przeprowadził weryfikację kosztów oraz działania zmierzające do odzyskania części środków, które wcześniej zostały wydane nieefektywnie. Według przedstawionej oceny wcześniejszy sposób prowadzenia przedsięwzięcia miał generować dla państwa dodatkowe koszty sięgające 800 mln zł. Ostatecznie doprowadzono do przygotowania projektu w sposób pozwalający na jego dalszy rozwój i zwiększenie mocy wytwórczej.

  • Rozbudowa instalacji trwała w latach 2024-2026.
  • Łączna moc farmy wynosi obecnie prawie 270 MW.
  • Na terenie inwestycji działa niemal 500 tys. paneli rozmieszczonych na ponad 400 hektarach.
  • Instalacja może zasilać około 100 tys. gospodarstw domowych.
  • Według przedstawionych danych wcześniejsze nieprawidłowości mogły kosztować państwo dodatkowe 800 mln zł.

Zmiany w prawie energetycznym i szybsze przyłączanie OZE do sieci

Minister energii Miłosz Motyka wskazał, że rozwój nowych instalacji odnawialnych źródeł energii ma być wspierany nie tylko przez same inwestycje, ale też przez zmiany systemowe. Chodzi o modyfikacje prawa energetycznego oraz inwestycje w infrastrukturę sieciową, które mają ułatwiać przyłączanie nowych projektów do elektroenergetyki. To istotne z punktu widzenia przedsiębiorców, samorządów i gospodarstw domowych, ponieważ nawet nowoczesna elektrownia nie spełni swojej roli, jeśli nie będzie mogła sprawnie oddawać energii do sieci. Władze określiły te działania jako element największej reformy prawa energetycznego w historii Polski.

W praktyce oznacza to próbę usunięcia jednego z głównych barier rozwoju OZE, czyli problemów z dostępnością sieci i tempem przyłączeń. Im szybciej nowa instalacja może rozpocząć pracę, tym szybciej korzyści odczuwają odbiorcy energii i krajowy system. Z punktu widzenia zwykłych mieszkańców to również sygnał, że państwo chce przyspieszać modernizację energetyki nie tylko przez budowę kolejnych farm, ale także przez dostosowanie przepisów i sieci przesyłowych. Podkreślono przy tym, że inwestycje w nowoczesne, niskoemisyjne źródła energii mają wspierać także polskie firmy.

"Inwestycje w polską energetykę i w nowe mocne niskoemisyjne, to inwestycja także w polskie firmy"

Miłosz Motyka, minister energii

Tereny pogórnicze jako nowe miejsce dla zielonej energetyki

W Kleczewie szczególnie mocno wybrzmiał temat wykorzystania terenów pogórniczych do produkcji energii z odnawialnych źródeł. Instalacja powstała na obszarze, który wcześniej był związany z działalnością wydobywczą, a teraz służy nowoczesnej energetyce. Taki kierunek zagospodarowania pokazuje, że tereny zdegradowane nie muszą pozostawać niewykorzystane, lecz mogą stać się miejscem nowych inwestycji i nowych miejsc pracy. To ważne zwłaszcza tam, gdzie przez lata gospodarka lokalna była oparta na węglu brunatnym.

Minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska podkreśliła, że region koniński powinien zachować swoją rolę w krajowym systemie energetycznym, tylko w nowej, bardziej zrównoważonej formie. Wskazała, że teren ten ma odpowiednią infrastrukturę oraz kapitał ludzki, który od lat pracował przy produkcji energii na potrzeby kraju. Transformacja takich regionów ma jednak uwzględniać potrzeby mieszkańców i pracowników, a więc nie może ograniczać się wyłącznie do budowy instalacji. Jej celem ma być także przekwalifikowanie osób wcześniej zatrudnionych w sektorze węgla brunatnego, rozwój nowych kompetencji oraz tworzenie warunków dla małych i średnich firm.

"Zagospodarowanie terenów pokopalnianych do produkcji czystej energii jest niezwykle ważne. Region koniński był ważnym producentem energii i powinien nim pozostać. To miejsce, które ma odpowiednią infrastrukturę, ale też kapitał ludzki od lat produkujący energię na potrzeby krajowe"

Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska

Dla mieszkańców regionów przechodzących przemiany energetyczne to sygnał, że odejście od tradycyjnych źródeł energii ma być procesem stopniowym i uporządkowanym. W centrum tej zmiany mają znaleźć się zarówno bezpieczeństwo energetyczne kraju, jak i lokalna gospodarka, która potrzebuje nowych impulsów rozwoju. Kleczew stał się przykładem, że dawne tereny przemysłowe można wykorzystać do produkcji prądu z wiatru i słońca na dużą skalę. Takie projekty mają znaczenie nie tylko dla rynku energii, ale też dla przyszłości całych regionów i ich mieszkańców.